Kontrola kosztów – czas na poważne

Chociaż wszyscy zdają się zgadzać, że kontrolowanie kosztów opieki zdrowotnej jest nie mniej istotną potrzebą niż poprawa dostępu do opieki zdrowotnej, dowody sugerują, że kontrola kosztów nie jest poważnie konfrontowana. Odpowiednie komitety Kongresu, a także kluczowe agencje rządowe, wciąż krążą po krawędzi twardych propozycji, unikając ogromnych trudności związanych z zarządzaniem kosztami. Zastanów się nad pierwszym strzałem w dziób poważnej reformy kosztów, przekazanym w raporcie z 29 kwietnia 2009 r. Senackiej Komisji Finansowej. Badania porównawczo-skuteczności, jak powiedział, są dobrym pomysłem, ale jakikolwiek podmiot je wykonuje, powinno się zabronić wydawania zaleceń lekarskich lub podejmowania decyzji lub zaleceń refundacyjnych lub refundacyjnych . Nie ma nawet zaleceń. Po prostu wyrzuć surowe dane przez okno i miej nadzieję na najlepsze.
Rozważ również powszechne przekonanie, że trzy najbardziej popularne politycznie rzeczowniki do kontroli kosztów – zapobieganie, technologia informacyjna i sama taktyka, którą senatorski komitet finansowy będzie kaganiec, badania porównawczo-skuteczności – zostały ocenione jako niewystarczające. Mogą działać, ale nie na tyle dobrze, aby zrobić wielką różnicę.1-3
Abyśmy nie doszli do wniosku, że tylko nerwowi politycy uciekają od trudnych środków kontroli kosztów, prawie wszyscy tak robią. Jak skrupulatnie zauważył dyrektor ds. Ubezpieczeń zdrowotnych Robert Laszewski po objeździe kraju jako konsultant do filmu dokumentalnego PBS na temat opieki zdrowotnej, ani lekarze, ani dyrektorzy szpitali, ani pacjenci nie wykazywali gotowości do rezygnacji z niczego. Jego obserwacja odzwierciedla sentyment, który słyszałem wielokrotnie w dyskusjach o potrzebie kontroli kosztów i limitów opieki zdrowotnej – zasadniczo: Tak, masz rację, musimy ustalić limity, ale nie, jeśli to jest mój małżonek, dziecko, lub przyjacielem. Mimo że wszyscy ponoszą rosnące koszty, społeczność, która robi coś na ich temat, jest skąpa.
Więc co jest potrzebne. Myślę, że musimy zacząć od powtórzenia celów kontroli kosztów, opracowania kryteriów oceny różnych proponowanych metod osiągnięcia tych celów i przyjrzenia się niektórym z najbardziej obiecujących. Istnieje ogólna zgoda, że obecny 6% roczny wzrost kosztów opieki zdrowotnej jest katastrofalny i niezrównoważony; przewiduje się, że doprowadzi to do podwojenia kosztów w ciągu dekady i niewypłacalności w przypadku programu Medicare za 8 lat. Wydaje się, że istnieje zgoda co do tego, że celem długoterminowym powinien być roczny wzrost równoległy do wzrostu produktu krajowego brutto (PKB), około 3% rocznie.
W pewnym sensie wzrost o 3% wydaje się utopijny, ale w głębszym sensie jest to minimalny długoterminowy cel przetrwania gospodarczego. Osiągnięcie tego wymaga jednak jedynie zmian w wartościach medycznych i zawodowych, wymaganiach i oczekiwaniach pacjentów, poszukiwaniu zysków w branży, celach i aspiracjach badawczych oraz kulturze medycyny amerykańskiej, z których znaczna część została poświęcona nieograniczonym postępom i technologicznym osiągnięciom. innowacja, niech to będzie koszt. Przewaga postępu medycznego w Stanach Zjednoczonych polega na tym, że im zdrowsi otrzymujemy, tym więcej wydajemy na opiekę zdrowotną, a im więcej wydamy na badania medyczne – błędnie sądzimy, że obniżają koszty – tym bardziej rosną nasze koszty opieki zdrowotnej
[patrz też: endometrioza leczenie, nutraceutyki, skręcenie stawu skokowego ]

Powiązane tematy z artykułem: endometrioza leczenie nutraceutyki skręcenie stawu skokowego